moja żona prowadzi konto giełdowe i osiągnęła CAGR na poziomie 70% w ciągu ostatnich 3 lat. przyznaję, że był to rynek byka, ale nigdy nie kupiła niczego wymyślnego. po prostu dobre stare tsm, nvda, goog, lly itd. przewyższyła mnie o jakieś 40% rocznie. ale denerwujące jest to, że powiedziała mi, że wszystkie jej pomysły na transakcje pochodziły ode mnie. jedyną różnicą między nami jest to, że ona trzymała wszystko, a ja sprzedałem za wcześnie. teraz przemyślam swoje życie.