Trudno mi nie płakać, pisząc to.
Niestety, nasz 10-letni Golden Retriever, Winston, został zdiagnozowany z agresywną formą raka kości.
Nie da się go przeżyć.
Dostałem Winstona w najniższym punkcie mojego życia, a w tak wielu aspektach, on mnie uratował.
Byłem alkoholikiem, samotnym, bardzo przygnębionym.
Byłem zgorzkniałym, wściekłym, egoistycznym człowiekiem.
...i wiedziałem o tym.
Na zalecenie przyjaciela, wziąłem Winstona.
I on zmienił moje pierdolone życie.
Nauczyłem się struktury.
Nauczyłem się, jak rozmawiać z obcymi.
Codziennie wychodziłem na bieganie i spacery.
Dał mi dyscyplinę, by wstawać wcześnie.
Dał mi powód, by nie wracać późno.
Nauczyłem się, że codzienne robienie właściwych rzeczy zmienia cię, powoli.
A ponieważ Winston mnie potrzebował, zacząłem stawać się kimś wartym potrzebowania.
Ale potem, nie stał się tylko moim psem.
Stał się psem mojej żony.
Psem mojego dziecka.
I kochał ich z pasją tysiąca ognistych słońc.
I nie sądzę, że kiedykolwiek będę w stanie wyjaśnić, co to znaczy patrzeć, jak pies uczy się kochać twoje dzieci tak samo, jak ty.
On jest powitaniem.
On jest moim cieniem.
Pojednawcą.
Jedyną stałą, niezależnie od tego, jakiego dnia mieliśmy.
Bardzo za tobą tęsknię.
Pamiętasz, kiedy GOP przyznało Elonowi Muskowi i DOGE owację na stojąco przed całym narodem amerykańskim...
...a potem zagłosowali tylko za jednym cięciem DOGE, nigdy nikogo nie pociągnęli do odpowiedzialności, a następnie przekazali 315 MILIONÓW dolarów skrajnie lewicowej grupie, którą DOGE zlikwidował?
Nie rozumiem GOP...